Narzędzia językowe

Narzędzia językowe

Język należy do „narzędzi” albo – według określenia Platona – jest organonem. Rozpatrujemy go po prostu w relacji do tych, którzy się nim posługują i są jego sprawcami. Wynika stąd, że na mocy aksjomatu o znakowej naturze języka językoznawstwo odwołuje się do modelu homo faber – człowieka jako wytwórcy i użytkownika narzędzi.

4. Działanie mowne i dzieło językowe; akt mowy i twór językowy (C)
Przedmiot językoznawstwa w pełnym zakresie obejmuje nie dwa, lecz cztery momenty (strony), które trzeba ująć w aksjomacie C. W. von Humboldt używał pary pojęć energeia i ergon. Po dziś dzień podejmowane są próby – czy to w ramach psychologii czy teorii poznania – przyznawania pierwszeństwa jednemu z członów tej opozycji. Teoria języka musi uznać te próby za wykraczające poza (jej) przedmiot rozważań i jako dyscyplina empiryczna zadowolić się obiektywnie danym poczwórnym obliczem badanych zjawisk. Na schemacie mamy do czynienia z dokładnie z sześcioma relacjami:
Carthaginem esse delendam. Każdy gramatyk wie, że powyższe słowa – la parole – zostały po raz pierwszy wypowiedziane przez Katona Starszego na jednym z posiedzeń Senatu rzymskiego i że od tamtego czasu były realizowane wielokrotnie na innych konkretnych posiedzeniach Senatu, ale fakt ten nie znajduje odbicia w żadnej gramatyce.

W każdej dziedzinie mamy do czynienia z przedmiotami pojęciowymi (klasami); znamienny jest natomiast fakt, że klasy klas w przypadku fizyki stanowią liczby, podczas gdy w przypadku językoznawstwa – twory językowe. Wskazuje to na znakowy charakter zjawisk językowych. Zdania opisujące konkretne wydarzenia mowne podobnie nie należą do czystej fonologii, morfologii i składni, jak zdania dotyczące drzew i jabłek nie należą do czystej arytmetyki.

Działania mowne i dzieła językowe.
Każde słowo można rozpatrywać z punktu widzenia konkretnego ludzkiego działania. Albowiem mówienie w całokształcie życia ludzkiego wiąże się zawsze ściśle z całym obdarzonym sensem zachowaniem człowieka; mówienie pojawia się pośród innych działań i samo jest działaniem. Ukierunkowanie na konkretny cel wydarzenie psycholog nazywa działaniem. Włączenie mówienia w inne sensowne działania zasługuje na osobne określenie; będziemy mówili o wypowiedziach empraktycznych – pozornie niepełnych – jako jednej z głównych grup tak zwanych elips.
Interesuje nas samo mówienie jako działanie. Arystoteles ustala niezwykle ważny szereg pojęć dotyczących ludzkiego działania, dzieląc je najpierw na teorię i praktykę, a następnie w obrębie praktyki rozróżniając praksis w sensie węższym oraz poesis. Nas interesuje tutaj to drugie rozróżnienie. Otóż dzieci w wieku 2-4 lat i starsze prezentują nam w zabawie najpierw praksis, a następnie poesis; dziecko krok po kroku, w wyniku wielostopniowego procesu z użyciem różnorodnego materiału dochodzi do wytwarzania, osiąga „dojrzałość twórczą” według określenia Ch. Bϋhler. Pierwsze zabawy naśladowcze dzieci mają za przedmiot działania dorosłych, natomiast późniejsze zabawy wytwórcze dotyczą wytwarzania przez ludzi różnych przedmiotów. W pierwszym przypadku dziecko jedynie pobieżnie i symbolicznie zaznacza w odniesieniu do konkretnego materiału, co powinno się z nim stać. Potem jednak dziecko idzie dalej i uczy się patrzeć na produkt swoich czynności jako na dzieło. Pierwszymi oznakami tej zmiany podejścia jest poważne przyglądanie się, podziwianie i domaganie się przez dziecko podziwu dla tego, co powstało w wyniku wykonywanych przez nie operacji. Przyglądanie się przez dziecko temu, co powstało przypadkowo w wyniku jego działania, stanowi dla niego bodziec do decydującej fazy rozwoju. Polega ona na tym, że antycypowany konceptualnie rezultat działania zaczyna sterować procesem manipulowania danym materiałem, a dziecko kończy swoje czynności dopiero wówczas, gdy antycypowane mentalnie dzieło staje się faktem.

Comments are closed.